niedziela, 19 maja 2013

Tydzień w zdjęciach :)

Ostatnio krucho u nas z czasem, bo każdą wolną chwilę spędzamy kopiąc, sadząc, pieląc, PODLEWAJĄC  (po 30 konewek 10l rano i wieczorem, bicepsy rosną :D). Ale jest to zmęczenie bardzo pozytywne i daje nam masę radości :)
Na grządkach wszystko rośnie w oczach, codziennie coś nas zadziwia. Czujecie czasem magię patrząc jak wszystko się rozwija i zmienia dzięki Waszej pracy? Wspaniale mieć wpływ na to co nas otacza. Nie słuchajcie niedowiarków, którzy mówią, że nie warto, albo że się nie opłaca. Każda praca się opłaca!!! Mamy dowody ;)


czosnek, cebula, pory, marchewka, cebula:




selery korzeniowe z piękną nacią ;)



na razie największa rzodkiewka:

szpinak, mix rzodkiewek:

cebula szalotka, ma niesamowity szczypior!



czerwona cebulka, pietruszka cukrowa i mix sałat:

sałaty




cebulka siedmiolatka, czosnek:



koperek:

Pomidory szykują się do kwitnięcia :) Podwiązane do palików oczywiście pociętymi pończochami ;) Wiecie, że to najlepszy sposób? Pończochy są elastyczne i rozciągają się w miarę rośnięcia pomidora, nie wcinają się w roślinkę tak jak twardy sznurek. Nauki prababci z mojego dzieciństwa nie poszły w las :) Przekażmy wiedzę naszym dzieciom.

Pierwsze ogórki :)
 


 Na dalszych grządkach jeszcze pustawo, czekamy na patisony, cukinie, dynie i fasolki. Postanowiliśmy, że w przyszłym roku wszystkie pozostałe grządki też podwyższymy. Sprawdzają się świetnie! Jest wygodniej, a przy podlewaniu woda nie rozlewa się na boki. Polecamy wszystkim.

 W kąciku owocowym borówka już w pąkach :)



I na koniec nasze wczorajsze dzieło - ogródek miniaturka :) Rojniki w roli głównej.

Pozdrawiamy Was gorąco w ten upalny weekend :) Mamy nadzieję, że odpoczęliście w ogródkach tak jak my ;)
Kazia i Marcel
 
 

wtorek, 14 maja 2013

Pomidory i papryka już w gruncie :)

My się Zimnej Zośki nie boimy ;) Z prognozami pogody jesteśmy na bieżąco. Postanowiliśmy wysadzić pomidory i paprykę do gruntu. W razie nagłej zmiany pogody mamy przygotowaną agrowłókninę do przykrycia roślin. Sadzonki bardzo już się męczyły w małych pojemnikach.





Rozsada ma ładną, zwartą bryłę korzeniową...




i bije rekordy wielkości ;)
 

Pomidory dostały bambusowe podpórki. Wszystko zaczyna fajnie wyglądać :)




Ciąg dalszy prac jutro, bo jak zawsze noc nas zastała na grządkach ;)


niedziela, 5 maja 2013

Plantacja trawy cytrynowej i relacja z pracowitej majówki :)

Ostatni dzień pracowitej majówki, pora na sprawozdanie z ogródka :)
Deszczowa pogoda przyspieszyła wschody na grządkach:


 Widać już szpinak, rzodkiewki, koper, cebule. Czosnek bije rekordy :D






Wysadziliśmy na grządki rozsadę sałat, którą wcześniej przygotowaliśmy w domu. Mamy sałaty masłowe, lodowe i liściowe, będzie kolorowo i smacznie :)

Posadziliśmy dwa krzaczki borówki amerykańskiej odm. 'Elizabeth'. W przyszłości planujemy dosadzić więcej. Należy pamiętać, aby posadzić minimum dwie - poprawi to owocowanie. 


Borówkę sadzimy w kwaśną ziemię, mieszaną z torfem. Po posadzeniu wokół roślin można wysypać korę, żeby ograniczyć chwasty i dłużej utrzymywać wilgoć w glebie. Ciekawe, czy doczekamy się owoców już w pierwszym roku :)



Owocowy kącik powiększył się o 2 drzewka! Dostaliśmy od rodziców (doświadczonych ogrodników, których serdecznie pozdrawiamy ;)) gruszkę karłową i jabłoń kolumnową odm. 'Bolero'. 



Drzewka są śliczne! Codziennie oglądamy, czy nie wypuszczają pąków kwiatowych. W przyszłym roku powiększymy nasz "sad" ;)


Przed domem został zerwany stary trawnik i powstała grządka kwiatowa. Przed nami jeszcze 2! Chcemy przyciągnąć pszczoły do ogrodu, trawnikom mówimy stanowcze "NIE!". Narazie jeszcze trochę "goło", czekamy aż wszystko wyjdzie z ziemi i zakwitnie :)





Trawa cytrynowa przeprowadziła się do większego pojemnika. Wyszła nam niezła plantacja :D