wtorek, 14 maja 2013

Pomidory i papryka już w gruncie :)

My się Zimnej Zośki nie boimy ;) Z prognozami pogody jesteśmy na bieżąco. Postanowiliśmy wysadzić pomidory i paprykę do gruntu. W razie nagłej zmiany pogody mamy przygotowaną agrowłókninę do przykrycia roślin. Sadzonki bardzo już się męczyły w małych pojemnikach.





Rozsada ma ładną, zwartą bryłę korzeniową...




i bije rekordy wielkości ;)
 

Pomidory dostały bambusowe podpórki. Wszystko zaczyna fajnie wyglądać :)




Ciąg dalszy prac jutro, bo jak zawsze noc nas zastała na grządkach ;)


3 komentarze:

  1. Ja tam się boje zimnej zośki... :) lub jak to u mnie mówią zimnych ogrodników.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne te Wasze sadzonki! Takie silne i zdrowe :) A zimni ogrodnicy coś ciepli w tym roku byli :) A może po prostu po tej długiej zimie już nic nam nie straszne? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nam nie straszne, nawet komary ;) Mało nas nie zjadły!

      Usuń