Ruszył nasz kanał na YouTube - zapraszamy na film :) Nie traktujcie go zbyt poważnie ;)
niedziela, 18 maja 2014
Pierwszy eksperymentalny film Ekipy Projekt-Warzywnik :)
Ruszył nasz kanał na YouTube - zapraszamy na film :) Nie traktujcie go zbyt poważnie ;)
czwartek, 1 maja 2014
Podsumowanie kwietnia - duuuużo zdjęć :)
Kwiecień zleciał bardzo szybko! Zachwycał zielenią i mnóstwem kolorów :) Ciężkie prace polowe mamy już za sobą, gleba przygotowana, a tunel rozstawiony. Cieszymy się z pierwszych zbiorów - szczypiorku, pietruszki, szczawiu, szpinaku, sałaty... Młode listki są najlepsze! :)
szpinak - ile nie posiejemy, zawsze jest za mało ;)
mizuna - pyszna i bardzo dekoracyjna, lekko pikantna w smaku trafia w nasze gusta idealnie :)
szczaw gajowy - pięknie się rozrósł (jeśli ktoś z naszych okolic jest chętny spróbować - zapraszam po sadzonkę:))
pietruszka kędzierzawa - zdecydowanie wolę ją od zwykłej
Krzaczki owocowe dostały wczesną wiosną pokaźną dawkę kompostu, dzisiaj sypnęłam im trochę obornika w granulacie. W sezonie zamierzam ściółkować glebę wokół nich kompostem.
Porzeczki, maliny, poziomki i truskawki kwitną w najlepsze, ilość pąków na truskawkach jest niesamowita! Jeśli pogoda dopisze będą super zbiory :D
poziomki
truskawki
szpinak - ile nie posiejemy, zawsze jest za mało ;)
mizuna - pyszna i bardzo dekoracyjna, lekko pikantna w smaku trafia w nasze gusta idealnie :)
szczaw gajowy - pięknie się rozrósł (jeśli ktoś z naszych okolic jest chętny spróbować - zapraszam po sadzonkę:))
pietruszka kędzierzawa - zdecydowanie wolę ją od zwykłej
Krzaczki owocowe dostały wczesną wiosną pokaźną dawkę kompostu, dzisiaj sypnęłam im trochę obornika w granulacie. W sezonie zamierzam ściółkować glebę wokół nich kompostem.
Porzeczki, maliny, poziomki i truskawki kwitną w najlepsze, ilość pąków na truskawkach jest niesamowita! Jeśli pogoda dopisze będą super zbiory :D
poziomki
truskawki
porzeczki
Niestety na porzeczkach w tym roku znowu jest rdza wejmutkowo-porzeczkowa. Najbardziej porażone liście obrywam, krzaczki opryskam kilka razy bylicą piołun i bioseptem - w tamtym roku taka terapia pomogła.
Groszek cukrowy rośnie w oczach, za chwilę "czepi" się siatki :)
Pomidorowa rozsada razem z bakłażanami i papryczkami przeprowadziła się z parapetu do tunelu. Cały czas monitorujemy pogodę - w razie przymrozków schowamy się znowu na parapecie. Pomidory są już bardzo wysokie i bardzo chcą już do ziemi... widać, że się męczą w doniczkach. Niektóre dostają pąków kwiatowych!
jeszcze w domu...
w tunelu czekają na sadzenie... Te wyróżniające się niebiesko-zielone krzaczki to pomidor 'p-20 blue', o super ciemnych owocach - bardzo jestem ich ciekawa :)
papryczki Cyklon - w tym roku posialiśmy duuużo więcej i mam nadzieję, że w tunelu więcej owoców zdąży dojrzeć
Pamiętacie malutkie różyczki, które siałam? Teraz mam 11 pięknych krzaczków i wszystkie kwitną! Każdy roślinka ma inne kwiatki - białe, kremowe, jasno i ciemnoróżowe, pełne i pojedyncze. Są PRZEUROCZE!
jeśli traficie na te nasiona - kupujcie i siejcie :)
W ogrodzie wszystko kwitnie, majówka powinna być dłuższa żeby się tym wszystkim nacieszyć ;)
Glicynia - zachwyca nas w tym roku kwiatami
Cytryniec chiński - przepięknie pachnie!
Moje ulubione wiosenne "mordki" ;)
Pozdrawiam Was z tunelu, bo tu teraz spędzam każdą wolną chwilę - sieję, pikuję, przesadzam :)
Kazia
niedziela, 9 marca 2014
Pierwsze marcowe prace polowe ;)
Piękny weekend za nami, pogoda wspierała prace w ogrodzie :)
Nasze podwyższone grządki są już w użyciu! :D Ziemia jest puszysta i pachnąca, przyjemnie się z nią pracuje. Lekko przekopałam ją moją nową motyczką - prezent na Dzień Kobiet ;)
Na grządki wysypałam po kilka wiader kompostu. Dżdżownice już pracują w najlepsze! :)
Przestrzegamy płodozmianu, główny plon w tym roku na grządkach podniesionych mają stanowić rośliny dyniowate. Wysadzimy je dopiero w maju, więc na razie na przedplon posialiśmy szpinak, rzodkiewki, groszek cukrowy, rożne sałaty i liściaste cuda. Posadziliśmy czerwoną cebulę
i rabarbar! :)
Cały ogród podlaliśmy roztworem Rosahumusu, kupiłam z ciekawości. Zobaczymy czy w magiczny sposób poprawi nam strukturę gleby i zatrzyma w niej wodę ;) Słyszałam same pozytywne opinie. Na pewno napiszę szerzej o rezultatach!
Na wszystkich krzewach owocowych widać nabrzmiałe pąki, zamierzamy dosadzić więcej malin (owocowały już w pierwszym roku!) i porzeczek. Przed nami dalsze "przemeblowanie" ogrodu i rozstawienie tunelu na pomidory! Już się nie mogę doczekać :)
Oby wiosna została już z nami :)
Nasze podwyższone grządki są już w użyciu! :D Ziemia jest puszysta i pachnąca, przyjemnie się z nią pracuje. Lekko przekopałam ją moją nową motyczką - prezent na Dzień Kobiet ;)
Na grządki wysypałam po kilka wiader kompostu. Dżdżownice już pracują w najlepsze! :)
Przestrzegamy płodozmianu, główny plon w tym roku na grządkach podniesionych mają stanowić rośliny dyniowate. Wysadzimy je dopiero w maju, więc na razie na przedplon posialiśmy szpinak, rzodkiewki, groszek cukrowy, rożne sałaty i liściaste cuda. Posadziliśmy czerwoną cebulę
i rabarbar! :)
Cały ogród podlaliśmy roztworem Rosahumusu, kupiłam z ciekawości. Zobaczymy czy w magiczny sposób poprawi nam strukturę gleby i zatrzyma w niej wodę ;) Słyszałam same pozytywne opinie. Na pewno napiszę szerzej o rezultatach!
Na wszystkich krzewach owocowych widać nabrzmiałe pąki, zamierzamy dosadzić więcej malin (owocowały już w pierwszym roku!) i porzeczek. Przed nami dalsze "przemeblowanie" ogrodu i rozstawienie tunelu na pomidory! Już się nie mogę doczekać :)
Oby wiosna została już z nami :)
wtorek, 18 lutego 2014
Zdrowa rozsada - eko sposoby siewu i zaprawiania nasion
Dni coraz dłuższe i cieplejsze - szaleństwo wysiewów czas zacząć :) Nasiona już kupione? Dzisiaj kilka naszych sprawdzonych sposobów, które (mam nadzieję) pomogą Wam przy produkcji własnej rozsady :)
Kilka słów o ziemi do wysiewu napisaliśmy już w tym poście, gdyby ktoś chciał zajrzeć:
http://projekt-warzywnik.blogspot.com/2013/04/rozsada-pomidorow.html
Największym wrogiem siewek jest zgorzel - paskudna choroba grzybowa, która może nam zniszczyć całą rozsadę :( Aby zminimalizować ryzyko ataku dobrze jest wyparzyć ziemię do wysiewu w piekarniku. Jak to zrobić? Najlepiej użyć starej blachy do ciasta, wysypać na nią równą warstwę podłoża i wsadzić do piekarnika nagrzanego na maksymalną temperaturę na ok. 10min.
Można też użyć prasowanych krążków torfowych (niezastąpionych!).
Łatwe w obsłudze:
układamy je na podstawce/palecie
i obficie podlewamy wodą
po paru minutach zaczyna się magia ;)
pęcznieją....
i rosną...
nadmiar wody odlewamy i możemy siać! :)
Materiał siewny mamy już starannie wybrany i naszykowany. Ciężkie decyzje, które odmiany wybrać - podjęte ;) Czy możemy coś zrobić, żeby zabezpieczyć nasiona jeszcze przed siewem? Możemy nasiona zaprawić! Na rynku są dostępne gotowe Eko środki np. Biosept, Biochikol, Grevit czy Bioczos. Ale jeśli (tak jak my) wydaliście już majątek na inne niezbędne ogrodnicze aksecoria, nasiona itp. mamy dla Was metodę prawie darmową, a tak samo skuteczną! :)
Zaprawianie nasion w naparze z rumianku!
Chyba każdy ma w kuchni herbatkę z rumianku? To urocze ziółko ma działanie grzybobójcze i bakteriobójcze, sprawdza się więc idealnie.
Dwie torebki zalewamy kubkiem gorącej wody i zaparzamy pod przykryciem.
Po przestudzeniu (!!!) rozlewamy do mniejszych naczynek - ja używam talerzyków - i wrzucamy nasiona na ok. pół godziny.
Przykładowo wysiewam dziś Różę chińską (Rosa chinensis):
Nasiona podczas moczenia lekko pęcznieją:
następnie delikatnie przekładam je do doniczek torfowych i wciskam w podłoże patyczkiem.
Metoda zaprawiania przez moczenie najlepiej sprawdza się przy grubych nasionach, przy bardzo drobnych lepiej podlać rumiankiem ziemię już po wysiewie.
Jeśli pierwsze siewy już za wami, a nie zaprawiliście nasion, możecie również podlewać rozsadę rumiankiem, a nawet pryskać siewki. W zeszłym roku uratowaliśmy tak bazylię, która zaczęła padać na zgorzel - rumianek zdziałał cuda :)
PS- resztę naparu z kubka można oczywiście wypić MNIAM! :)
Aha! Pamiętajcie, jeśli używacie zeszłorocznych palet czy doniczek - należy je porządnie wyszorować przed kolejnym siewem!!! Można użyć mydła ogrodniczego lub wyparzyć je w gorącej wodzie.
W razie pytań nie bójcie się pisać! :) Składam tego posta już 1.5h i sama nie wiem, czy powiedziałam wszystko co zamierzałam ;) Wybaczcie brak ładu i składu :P
Życzmy Wam samych ogrodniczych sukcesów
Kazia i Marcel
Kilka słów o ziemi do wysiewu napisaliśmy już w tym poście, gdyby ktoś chciał zajrzeć:
http://projekt-warzywnik.blogspot.com/2013/04/rozsada-pomidorow.html
Największym wrogiem siewek jest zgorzel - paskudna choroba grzybowa, która może nam zniszczyć całą rozsadę :( Aby zminimalizować ryzyko ataku dobrze jest wyparzyć ziemię do wysiewu w piekarniku. Jak to zrobić? Najlepiej użyć starej blachy do ciasta, wysypać na nią równą warstwę podłoża i wsadzić do piekarnika nagrzanego na maksymalną temperaturę na ok. 10min.
Można też użyć prasowanych krążków torfowych (niezastąpionych!).
Sprasowane, po podlaniu
pęcznieją tworząc "doniczki" do wysiewu :) Dostępne w różnych
rozmiarach. Np. do pomidorów używam 4cm, a do kwiatów 3cm. Są wolne od
patogenów i jeszcze nigdy mi w nich nic nie padło ;) Najwartościowsze
nasiona (pomidory :P) sieję tylko w nich. Koszt ok. 30-50gr za sztukę.
Łatwe w obsłudze:
układamy je na podstawce/palecie
i obficie podlewamy wodą
po paru minutach zaczyna się magia ;)
pęcznieją....
i rosną...
nadmiar wody odlewamy i możemy siać! :)
Materiał siewny mamy już starannie wybrany i naszykowany. Ciężkie decyzje, które odmiany wybrać - podjęte ;) Czy możemy coś zrobić, żeby zabezpieczyć nasiona jeszcze przed siewem? Możemy nasiona zaprawić! Na rynku są dostępne gotowe Eko środki np. Biosept, Biochikol, Grevit czy Bioczos. Ale jeśli (tak jak my) wydaliście już majątek na inne niezbędne ogrodnicze aksecoria, nasiona itp. mamy dla Was metodę prawie darmową, a tak samo skuteczną! :)
Zaprawianie nasion w naparze z rumianku!
Chyba każdy ma w kuchni herbatkę z rumianku? To urocze ziółko ma działanie grzybobójcze i bakteriobójcze, sprawdza się więc idealnie.
Dwie torebki zalewamy kubkiem gorącej wody i zaparzamy pod przykryciem.
Po przestudzeniu (!!!) rozlewamy do mniejszych naczynek - ja używam talerzyków - i wrzucamy nasiona na ok. pół godziny.
Przykładowo wysiewam dziś Różę chińską (Rosa chinensis):
Nasiona podczas moczenia lekko pęcznieją:
następnie delikatnie przekładam je do doniczek torfowych i wciskam w podłoże patyczkiem.
Metoda zaprawiania przez moczenie najlepiej sprawdza się przy grubych nasionach, przy bardzo drobnych lepiej podlać rumiankiem ziemię już po wysiewie.
Jeśli pierwsze siewy już za wami, a nie zaprawiliście nasion, możecie również podlewać rozsadę rumiankiem, a nawet pryskać siewki. W zeszłym roku uratowaliśmy tak bazylię, która zaczęła padać na zgorzel - rumianek zdziałał cuda :)
PS- resztę naparu z kubka można oczywiście wypić MNIAM! :)
Aha! Pamiętajcie, jeśli używacie zeszłorocznych palet czy doniczek - należy je porządnie wyszorować przed kolejnym siewem!!! Można użyć mydła ogrodniczego lub wyparzyć je w gorącej wodzie.
W razie pytań nie bójcie się pisać! :) Składam tego posta już 1.5h i sama nie wiem, czy powiedziałam wszystko co zamierzałam ;) Wybaczcie brak ładu i składu :P
Życzmy Wam samych ogrodniczych sukcesów
Kazia i Marcel
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















